Jak radzić sobie ze stresem?

Choć stres obecny jest w naszym życiu niemal codziennie, jego powszechności nie towarzyszy wcale rozpowszechnienie wiedzy na temat tego, jak należy sobie z nim radzić. W swojej pracy często spotykam osoby, które czują się wobec stresu bezradne i poszukują pomocy w próbach zapanowania nad nim. Współpracę zaczynam wtedy od psychoedukacji i nauczenia Pacjenta, jak może oswoić stres, zanim w toku terapii znajdziemy te z jego przyczyn, które da się wyeliminować. Poniżej przedstawiłam cztery podstawowe kroki do opanowania stresu   

1. Ruch

Stres mobilizuje nas do reakcji obronnej – walki lub ucieczki. Po takiej reakcji organizm naturalnie zaczyna się regenerować. Jednak we współczesnym świecie reakcja taka często nie następuje – kiedy szef prosi nas o przygotowanie prezentacji na jutro, raczej nie zaczniemy się z nim bić, ani nie puścimy się pędem wzdłuż korytarza  Tym samym cała mobilizacja naszego organizmu na nic, a o regeneracji nie ma co marzyć.  Co zatem należy zrobić? Należy ten stres ROZRUSZAĆ. Każdy wysiłek fizyczny, czy to będzie intensywny marsz czy zajęcia z boksu (widzicie analogię do walki i ucieczki?) sprzyja poradzeniu sobie ze skutkami stresu poprzez „zużycie” wygenerowanych w wyniku stresującej sytuacji substancji (głównie adrenaliny, noradrenaliny i kortyzolu).

2. Ziewanie

Uruchomienie przepony, która zaangażowana jest w proces ziewania, wysyła organizmowi sygnał, że sytuacja jest bezpieczna i można przejść w stan regeneracji.

3. Zmiana nastawienia

Paradoks stresu polega na tym, że szkodzi nam ten stres, o którym myślimy, że jest szkodliwy. Badania pokazały, że najdłużej żyją nie ci ludzie, którzy mają najmniej stresu, lecz ci, którzy mają go całkiem sporo, ale traktują go jak normalną część życia i nie uważają go za czynnik szczególnie zagrażający zdrowiu.

4. Przeramowanie

Pod względem fizjologicznym stres nie różni się niczym od ekscytacji. To, jak go przeżywamy zależy od tego, jak rozumowo oceniamy sytuację. Kiedy interpretujemy to, co się dzieje w naszym ciele jako stres, zwiększamy prawdopodobieństwo negatywnych skutków tego pobudzenia, zgodnie z zasadą, że „szkodzi nam stres, o którym myślimy, że szkodzi”. Jeśli nauczymy się interpretować swoje fizjologiczne pobudzenie jako ekscytację, tym samym zmienimy swoje nastawienie do całej sytuacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *