Zacznijmy od tego, że słowa „egoizm” i „obowiązek” zostały użyte nieco prowokacyjnie. Warto zaznaczyć to na samym początku, zanim opór wobec zmiany przekieruje naszą uwagę z tego, co ważne, na to, do czego można się „przyczepić”, a tym samym pozwoli nam uniknąć autorefleksji
1. Człowiek, który dostrzega swoje potrzeby, docenia ich wagę i sam dba o ich zaspokojenie, nie „wisi” na innych i nie oczekuje, że to oni zadbają o niego. Wzajemna troska jest oczywiście dobra, ale przerzucanie na innych odpowiedzialności za monitorowanie i obsługę własnych potrzeb jest prostą drogą do frustracji i (najczęściej biernej) agresji.
2. Uważność na własne potrzeby czyni nas szczęśliwszymi i bardziej spełnionymi. To klasyczna sytuacja win-win, na której korzystają wszyscy (oczywiście z wyjątkiem toksycznych relacji, w których Twoje szczęście kłuje innych w oczy, ale to temat na osobne opowiadanie).
3. Człowiek szczęśliwy i „syty” (to znaczy z zaspokojonymi potrzebami) to człowiek silny, czyli taki, który jest w stanie być oparciem i pomocą dla innych, kiedy tego potrzebują. Na przykład w zrozumieniu, czym jest zdrowy egoizm Z tym punktem wiąże się zresztą ściśle punkt następny:
4. …a mianowicie: to także człowiek, który bez trudu rozpozna, czy jego pomoc jest rzeczywiście konieczna, czy wynika raczej z tego, że to ktoś inny próbuje na niego… przerzucić odpowiedzialność za zaspokojenie swoich potrzeb Innymi słowy: znając kryteria emocjonalnej dojrzałości, nie dam się wmanipulować w obsługę cudzej niedojrzałości. I znowu win-win.
5. To miejsce na Twój powód lub powody, które pozwolą Ci znaleźć Twoją własną motywację do stania się „egoistą” 🙂

